Leon:
Po co to zrobiłem ona ma 14 lat to nie mam sensu. Słyszałem jak płacze , czułem że jestem bez silny się nie dziwie mam 17 lat jestem już prawie dorosły. Nawet nie umiem dać jej dobrego przykładu, a co dopiero chce wymagać od niej uczucia. Przymulony wszedłem do swojego pokoju i chciałem się położyć na łóżko kiedy usłyszałem kroki. Drzwi ostrożnie zaczęły się otwierać, a do sypialni weszła szatynka o bardzo szczupłej figurze.- Leon -powiedziała szeptem jak by się bała.
-Kocham cię -powiedziałem a moja ręka powędrowała na jej policzek.
- Ja ciebie też,ale to za trudne
-Wiem ale może spróbujmy , morze cię to przeraża ale uwierz też cię boje- wyznałem to co leży mi na sercu.
- Spróbujmy-powiedziała
-To mnie przytul-bez czekania poczułem ciepło bijące z jej ciała i następnie się pocałowaliśmy.
Violetta:
Nie mogę w to uwierzyć jestem dziewczyną Leona Verdasa . Właśnie siedzimy na łóżku w moim pokoju tak postanowiliśmy zmienić pokój. Leon mnie obejmuje chcieliśmy się pocałować kiedy do pokoju wpadła Ludmiłą To moja przyjaciółka i dziele z nią pokój tak samo jak Leon z Diego. We czwórkę jesteśmy paczką. Ludmiłą jest o de mnie starsza o dwa lata natomiast Diego jest w wieku Leona. Nie widząc Leona zaczęła gadać jak najęta
-Nie uwierzysz co on powiedział-zaczyna się pomyślałam- On powiedziała że jestem głupia.
- Ludmiłą basta kto to powiedział- miałam dość
- Federico , spytał czy nie chciała bym aby mnie podszkolił z matmy.
-Myślę że chciał pobyć trochę z tobą -wyjaśniałam przyjaciółce.
-Morze -powiedział Leon tak jak by sam do siebie.
-O Leon cześć -dopiero się skapnęła że Verdas tu siedzi.- Zaraz zaraz co wy się tak do siebie miziacie.
- Leon- wyszeptałam
- Bo my jesteśmy parą -odpowiedział szatyn zawziętej blondynce
-Wiedziałam.Diego !!!!!!!- zaczęła wołać.Chłopak wszedł do pokoju ze zdziwioną minął
- Jeśli nie wiesz jaką masz sukienkę nałożyć to sobie daruj pytania.
- Nie chodzi o to, Wiesz -pokazała palcami na nas - Violetta i Leon są parą-wrzasnęła
- To było wiadome -odpowiedział. - Gratulacje i podał dłoń Leonowi.
-Kocham cię -powiedziałam i się pocałowaliśmy jak ja kocham jego miękkie usteczka.
-Leoś bo połkniesz dziewczynę wtrącił się Diego.
Diego:-Nie uwierzysz co on powiedział-zaczyna się pomyślałam- On powiedziała że jestem głupia.
- Ludmiłą basta kto to powiedział- miałam dość
- Federico , spytał czy nie chciała bym aby mnie podszkolił z matmy.
-Myślę że chciał pobyć trochę z tobą -wyjaśniałam przyjaciółce.
-Morze -powiedział Leon tak jak by sam do siebie.
-O Leon cześć -dopiero się skapnęła że Verdas tu siedzi.- Zaraz zaraz co wy się tak do siebie miziacie.
- Leon- wyszeptałam
- Bo my jesteśmy parą -odpowiedział szatyn zawziętej blondynce
-Wiedziałam.Diego !!!!!!!- zaczęła wołać.Chłopak wszedł do pokoju ze zdziwioną minął
- Jeśli nie wiesz jaką masz sukienkę nałożyć to sobie daruj pytania.
- Nie chodzi o to, Wiesz -pokazała palcami na nas - Violetta i Leon są parą-wrzasnęła
- To było wiadome -odpowiedział. - Gratulacje i podał dłoń Leonowi.
-Kocham cię -powiedziałam i się pocałowaliśmy jak ja kocham jego miękkie usteczka.
-Leoś bo połkniesz dziewczynę wtrącił się Diego.
Fajnie razem wyglądają tacy niewinni no co ja gadam może Violetta ale Leon potulny nie jest.
Boje się trochę o Violettę i tak ma przerąbane w szkolę przez Aleksa. Pamiętam jak ją obraził prawie mu zęby wysadziliśmy w kosmos. Prawie się zesrał w majty nie będzie mi siostry obrażał. Tak jestem bratem Violi nasi rodzice umarli dawno temu.Kocham ją ale boje się w końcu ten idiota ma 17 lat. Ufam mu bo jest moim przyjacielem ale jeśli coś zrobi po prostu uduszę. Siedzę sobie z przyjaciółmi nagle dostałem sms-a od Fran:
Fran:
Kochanie przyjdziesz do parku mam ochotę cię spotkać
- Coś się stało?- zapytałem
-Nie chciałam cię trochę pocałować -powiedziała.
-Tylko pocałować -poruszałem brwiami.
- Uwierz mam ochotę na więcej,ale rodzice są w domu.
-Pospacerujemy -zaproponowałem a ona się zgodziła.
- Nie zgadniesz kto jest parą -zacząłem temat.
-Nie mów że Leon sobie kogoś znalazł - nic nie odpowiedziałem tylko pokiwałem głową co znaczyło tak.
-Kogo mów -zarząd dała
- Znalazł nie musiał szukać to Violetta-czekałem na jej reakcje.
- Ale naprawdę nasza Viola- była zdziwiona.- I ty się na to zgodziłeś ?
-Pewnie ufam mu jak ją kocham,ale szczerzę to się mega martwię w końcu to moja siostra no tak.
................................................................................................................................................................
I jak fainy mi się podoba
karolcia


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz